Dzień spełnionego marzenia

Masz takie marzenie, na którym bardzo Ci zależy, ale coś stoi na przeszkodzie, żeby je zrealizować? Brak czasu, pieniędzy, wsparcia ze strony otoczenia? Może to zabrzmieć idealistycznie, ale marzeń nie należy odkładać na później.  Nie zwalaj winy na brak czasu. Przestań nieustannie scrollować Facebooka, nie oglądaj telewizji i filmików z kotami w internecie, nie sprawdzaj czy ktoś napisał na Whatsappie sto razy dziennie, a czas się znajdzie.  Nie masz wystarczająco dużo oszczędności? Zdobądź je! Weź nadgodziny w pracy, zacznij używać komunikacji miejskiej zamiast samochodu, rozkręć swój biznes, nie jadaj na mieście i nie pij kawy w Starbucksie, a pieniądze się znajdą. Nie słuchaj tych co mówią, że to zły pomysł, że może lepiej zrób coś innego, pojedź w inne miejsce albo w ogóle nic nie rób. Zaufaj swojej intuicji. Koniec końców to Twoje własne marzenie i to Ty wiesz najlepiej czego Ci potrzeba.

IMG_7496.jpg

Zdecydowałam się wybrać w samotną, blisko 15-godzinną podróż autobusem do Acapulco, przez kilka stanów o umiarkowanie bezpiecznej opinii głównie dla Clavadistas de la Quebrada, o których dowiedziałam się jeszcze w Niemczech w jakiś średnio ciekawy wieczór, oglądając Galileo. Od tamtej pory moim marzeniem było zobaczyć tę tradycję przekazywaną z pokolenia na pokolenie, skoczków skaczących z klifu do wody, na żywo. Tak więc dotarłam do Acapulco, udałam się do la Quebrada, gdzie odbywa się show, patrzę na ten niesamowicie wysoki i stromy klif, na który chłopaki najpierw muszą się wspiąć bez żadnego zabezpieczenia, żeby później móc z niego skoczyć i nie wierzę, że tam jestem. Myślę sobie – „To jest sen!”. Jest gorąco. Klif, ocean, palmy, słońce, grupka turystów czekających na pokaz, powiewająca na delikatnym wietrze flaga Meksyku. Byłam pod takim wrażeniem, że prawie się popłakałam zanim cokolwiek się zadziało.

IMG_7507

Przed skokiem chłopaki modlą się do kapliczki na szczycie klifu. Następnie muszą precyzyjnie oszacować prędkość wiatru w stosunku do ruchów fal i jedynie w czasie krótkiej chwili mogą skoczyć do morza nie robiąc sobie krzywdy. Oglądałam ten spektakl pięciu skoczków z otwartą buzią. Kiedy dwóch z nich wypłynęło z wody i przechodziło obok mnie, poprosiłam ich o zdjęcie, ale byłam pod takim wrażeniem, że mimo iż chciałam zadać im milion pytań, nie mogłam wykrztusić z siebie słowa. Kiedy jednak następnego dnia poszłam obejrzeć wieczorny show skoków z pochodniami, udało mi się porozmawiać krótko z Roberto, jednym ze skoczków, który powiedział mi o nich kilka słów. Obecnie jest 23 młodzieńców parających się tym ryzykownym zajęciem. Dają oni kilka pokazów dziennie na zmianę. Klif, z którego skaczą, mierzy sobie 45 metrów  wysokości, a skoczkowie wpadają w lodowatą wodę z prędkością około 90km/h. Niestety w wieku około 25-30 lat ze względu na przeciążenie w czasie skoku zaczynają tracić wzrok lub słuch i nie mogą już dłużej wykonywać swojego zawodu. Kiedy zapytałam niespełna dwudziestoletniego Roberto czy się boi, odpowiedział, że oczywiście, ale że kocha skoki i czuje się zobowiązany pielęgnować tradycję przekazaną mu przez ojca i dziadka.

IMG_7527.jpg

Ludzie mówili mi – „Nie jedź do Acapulco, tam jest niebezpiecznie”, tak naprawdę nie mając pojęcia o aktualnej sytuacji w rejonie. „Zamierzasz sama pojechać do Guerrero? Loca! ”. Tak wiem, bo dilerzy narkotykowi, bo gangi, bo kradzieże, bo porwania. Jednak nie jestem lekkomyślna. Nie twierdzę też, że jest tam tak bezpiecznie, jak na Islandii, ale jak bym miała słuchać wszystkich życzliwych przestróg i zakazów, to nigdy bym nie wyszła z domu w Guadalajarze, bo przecież tutaj też mieszkają baroni narkotykowi i też ktoś może obrabować mnie na ulicy.

DSC_1471

Zaufałam jednak swojej intuicji. Pojechałam. Czy było warto? Tak, Acapulco to jedna z moich najpiękniejszych, najbardziej autentycznych meksykańskich przygód.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s